Przeładuj dokument - Strona Startowa





Historia Piśmiennictwa

pic/ws.gif

artykuly/pic/xiega.gif" Mądry, jak z klejnotem winien obchodzić się z książką, bowiem tylko głupiec jej nie szanuje "artykuly/pic/xiega.gif

Pierwsze próby stworzenia nośników informacji były raczej nieudolne. Rysunki naskalne, rzeźby w drewnie, rogu, glinie czy kamieniu przekazywały niewiele. Ot - scenki z życia codziennego jakiegoś plemienia (np. polowanie na bizona) czy obrzędowość (np. kult płodności). Naturalnym następstwem rysunków było powstanie tzw. pisma obrazkowego - np. hieroglifów egipskich. Te, zapisywane na papirusie i zwijane na drewnianych rolkach tworzyły zwoje (ang. scroll).

Papirus to materiał powstały z rośliny z rodziny turzycowatych o nazwie cibora papirusowa (cyperus papyrus), która rośnie głównie na podmokłych ziemiach nad Nilem. Jest to roślina pokaźnych rozmiarów - dochodzi do wys. 5m i ponad 10 cm średnicy łodygi (ciężko tak naprawdę mówić o średnicy, bo łodyga jest trójkątna). Szerokie na niespełna pół cala, cienkie paski z niej wykrawane układa się w dwie warstwy - jedna poprzecznie do drugiej, ubija drewnianymubijakiem (sok rośliny zastępuje klej), prasuje i suszy. Strona o przebiegu "pasków" zgodnym z kierunkiem pisma stawała się wewnętrzną stroną zwoju i to na niej pisano, bowiem papirus "przebijał" na drugą stronę. Był jednak odporny na działanie czasu (choć z jego upływem stawał się kruchy), a dzięki suchemu klimatowi Egiptu wiele egzemplarzy dotrwało w dobrym stanie do naszych czasów.

Materiały podobne do papirusu były rozpowszechnione w świecie, i tak z łyka polinezyjskich malwowatych powstawał materiał zwany Tapa, Majowie wytwarzali Huun z kory drzew, a Aztekowie z łyka kory figowców wytwarzali Amatl, które to słowo oznacza u nich drzewo figowe oraz papier jednocześnie.

Codex (kodeks) oznacza po łacinie kloc drewna. Słowo wywodzi się od woskowanych tabliczek drewnianych, na których pisano w starożytnym Rzymie. Tabliczki takie zszywano lub łączono pierścieniami po kilka sztuk, uzyskując formę zbliżoną do późniejszej książki.

Znany od starożytności pergamin (nazwa wywodzi się od Pergamonu, miejscowości w Azji Mniejszej, która była znanym eksporterem tego surowca) przetrwał jako główny materiał piśmienniczy aż do czasów późnego średniowiecza. Wykonywany był z oczyszczonych i wybielonych węglanem potasu lub kredą, a następnie gładzonych np. pumeksem skór zwierząt domowych. Jego niezwykła trwałość i elastyczność, możliwość zszywania, krajania oraz obustronnego pisania (nie "przebijał") stanowiły główne (i naprawdę ważne) walory. Wadą był niestety olbrzymi koszt w materiale (kilkadziesiąt do kilkuset skór np. owczych na jedną książkę). Doprowadziło to do sytuacji, w której zapisany pergamin skrobano pracowicie do czysta w celu powtórnego użycia!
O wartości ksiąg świadczy wielokrotnie poświadczone zamykanie ich w skarbcach królewskich, po uprzednim poświęceniu na specjalnej mszy, wliczanie w poczet posagu księżniczek lub ofiarowywanie samym władcom! Ze względu na kosztowność każdego skrawka pergaminu, obowiązywało wiele skrótów zwanych brachygrafią (posiadającą wiele odmian). Jednym z takich skrótów jest znana wszystkim małpka (@), będąca w istocie literą "a" wpisaną w literę "d" i stanowiącą skrót od "anno domini", czyli "roku pańskiego".
Nie tylko koszt pergaminu stanowił o wartości ksiąg. Przed wynalezieniem druku przepisywano każdą sztukę miesiącami, a nawet latami w tzw. skryptoriach, używając zatemperowanych piór ptasich oraz inkaustu (od greckiego enkauston, czyli "przepalone") czerwonego i czarnego (wyrabianego z sadzy i gumy arabskiej albo siarczanu żelazowego i soku z galasu - oraz, jak słyszałem, z wiórów dębowych i opiłków żelaza, dających z wodą atrament czarno - granatowy).
Wyprawione płaty pergaminu kwadratowano, czyli cięto w pożądany kształt, następnie liniowano czerwonym atramentem lub rysikiem ołowiowym. Teksty zdobiono inicjałami (ozdobne litery na początku strony lub akapitu), miniaturami i iluminacjami (czasem złoconymi), ornamentami marginalnymi (gł. elementami florystycznymi i zoomorficznymi) i bogato oprawiano w srebro lub złoto inkrustowane kamieniami szlachetnymi, kością słoniową lub płaskorzeźbami z tejże. Udział w powstaniu pojedynczego egzemplarza przypadał zwykle nie tylko kopiście, ale i iluminatorom, introligatorowi, złotnikom, rytownikom, rzeźbiarzom i kowalowi - tak cenne dzieło było bowiem zwykle przykuwane do pulpitu łańcuchem! Książki przechowywano starannie, jeśli nie zawsze w skarbcach to przynajmniej w zamkniętych szafach (armariach), grzbietem do ściany (bo tytuł zapisany był na przednim cięciu, tj. na powierzchni powstałej ze złożonych razem brzegów kart księgi.)

Wynalezienie papieru, a następnie druku, wpłynęło na gigantyczne obniżenie kosztów (i wartości) ksiąg. Trafiły one "pod strzechy" - nadal jednak nie były tanie. Papier czerpany, wynaleziony przez chińskiego ministra rolnictwa Tsai Lun'a, a następnie udoskonalony przez Arabów dotarł do Europy w XII wieku podbijając kolejno Hiszpanię, Włochy (XIII w.), Austrię (XIV w.), Francję, Niemcy, Szwajcarię (XV w.), Anglię i Amerykę (XVII w). Do Polski dotarł w XIV w., sprowadzony z Niemiec.

Szmaty lniane lub konopne, oczyszczone i rozdrobnione płukano w wodzie wapiennej. Następnie wymytą masę, niekiedy z dodatkiem miazgi drzewnej, czerpano cienką warstwą na specjalne sita druciane, suszono i gładzono. Niekiedy w narożnikowych drutach sita wytłaczano symbol - powstający tam papier był cieńszy, tworząc w rezultacie znak wodny (filigran). Wytrzymałość papieru pozostawała wiele do życzenia - ale rekompensowała to jego cena.

Druk powstał w 1445 roku za sprawą Jana Gutenberga jako rozwinięcie techniki drzeworytów (rysunków rzeźbionych w drewnie, gł. gruszy, a następnie odbijanych jak pieczątka na papierze, dających negatyw wyrzeźbionego wzoru) i ksiąg ksylograficznych (podobnych do drzeworytu, ale zamiast rysunku rzeźbiono naraz całą stronę tekstu). Gutenberg wyrzeźbił oddzielne litery (czcionki) w drewnie i włożywszy w odpowiednie ramki układał tekst - po posmarowaniu farbą wielokrotnie odciskany na papierze za pomocą prasy drukarskiej. Era drogocennych ksiąg odeszła na zawsze, minął też szacunek do nich. Teraz, w dobie telewizji i internetu, tylko nieliczni sięgają po nie dobrowolnie. Czytajcie!

Opracowano na podstawie: "Średniowieczna książka rękopiśmienna" Muzeum Zamkowe w Malborku, Malbork 1993 A. Mączak, H. Samsonowicz, B. Zientara "Z DZIEJÓW RZEMIOSŁA W POLSCE" Państwowe Wydawnictwo Popularno - Naukowe "Wiedza Powszechna", Warszawa 1954 Svend Dahl "DZIEJE KSIĄŻKI", pierwsze wydanie polskie, znacznie rozszerzone, "WROCŁAW - WARSZAWA - KRAKÓW" Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo, 1965