Handout'y





Handout'y

Kolczuga

Jeśli kiedykolwiek myślałeś na poważnie o samodzielnym wykonaniu kolczugi, masz czas i trochę grosza - spróbuj. Kupna kolczuga (po kimś, nie na miarę) kosztuje od 250 do nawet 800 zł, średnio około 450. Kolczuga wykonana samodzielnie to koszt, zależnie od jej wielkości i materiału, rzędu 60 - 150 zł. Ponadto przy odrobinie cierpliwości można wykonać kolczugę na rozmiar, idealną, ze zdobieniami w postaci np. wzorów herbowych z kółeczek oksydowanych pomiędzy chromowanymi...

Splot kolczugowy

Najprostszy splot kolczugowy pokazuje ten rysunek. Podobno istnieją inne sploty, np. tzw. "splot królewski" (nigdy nie widziałem), czy "splot poczwórny" (że niby dwuwarstwowy). Jednak pokazany tu splot był z pewnością splotem najbardziej popularnym. Kółeczka łączone były poprzez sklepywanie, zgrzewanie, lub nitowanie, czasem nawet podwójne. Jedynie najgorsze łączono "na styk". Jednak o ile nie dysponujesz warsztatem kowalskim i latami czasu, ogranicz się do tej metody. Współczesna stal jest dużo wytrzymalsza od żelaza czy stali węglowej i z powodzeniem wytrzyma.

Od czego zacząć? Od decyzji. Co chcemy osiągnąć. Główny problem to wybór materiału. Najczęściej spotykane to samodzielnie kręcone kółka z kupionego na wagę chromowanego drutu stalowego, oraz podkładki sprężynujące (szóstki, nie ósemki, bo te są za ciężkie, a do ich zginania używałem klucza francuskiego i kombinerek!). Podkładki sprężynujące są już przecięte i rozgięte, co przyspiesza robotę, ale zwykle należy użyć znacznie większej ilości kółek niż w drucianej kolczudze. Im mniejsze kółeczka tym ciaśniejszy splot, a kolczuga bardziej elastyczna i trudniejsza do rozerwania.
Drugi problem to kształt. Wiele tu nie poradzę, jedynie to by przyjrzeć się częściom składowym np. koszuli i rozrysować na papier poszczególne elementy. Ja robię kolczugę w kształcie podwójnej litery "T" (2 literki, jedna odbita horyzontalnie, zrośnięte poziomą kreską). Są metody polegające na łączeniu trójkątów i inne. Robiąc wzór pamiętaj by jak najwięcej łączeń było łączeniami pionowymi lub poziomymi, bo po wykonaniu są niewidoczne (jeśli dobrze policzysz rzędy/kolumny). Łączenia skośne i pion z poziomem to po prostu kombinowanie aż wyjdzie. Powinno być równo i bez zgrubień. Zapewniam: po wykonaniu płatów kolczugi wszystko, nawet łączenia ukośne staną się łatwe.

Podkładki

Strzęp kolczugi z 6tek.

Zaletą kolczugi wykonanej z podkładek jest duża wytrzymałość, wady natomiast to waga większa niż w przypadku kolczugi z drucianych kółeczek i większa cena. Jeśli z podkładek o średnicy 6mm wychodzi ładna, zwarta kolczuga, może nieco ciężka, ale o bardzo gęstym, równym splocie, ładnie "lejąca się" jak materiał, to kolczuga z podkładek o średnicy 8mm jest ciężka jak diabli, gruba i chyba nie do rozerwania.
Jedna uwaga - najwięcej roboty jest przy kółkach z podkładek "6tek". Jest ich zwyczajnie najwięcej, ale za to kolczuga nie do przecięcia! Z szóstek wykonałem sznurowany kołnierz z osłoną ramion, z ósemek czepiec kolczy. Czepiec waży ok. 4 kg (za dużo!), a podobnej powierzchni kołnierz mniej niż 2kg. Oto zdjęcia kolczugi i zestawu do jej dziergania:

Drut

Strzęp kolczugi z drutu.

Zalety kolczugi z drutu to mniejsza waga i cena, większa przewiewność i zgodność z realiami historycznymi. Wady to mała wytrzymałość i łatwość "schrzanienia" poprzez np. nierówne wykonanie kółek.
Właśnie, jak się je robi? Kupujesz drut stalowy chromowany średnicy od 1,5 do 2 mm. Nawijasz go ciasno na równy pręt stalowy o właściwej średnicy (8 do 15 mm). W bractwach rycerskich buduje się nawijarki będące w zasadzie korbą w łożysku ciernym, czyli np. w przewierconej desce służącej za stojak. Zwykle w pręcie robi się dziurkę - by po włożeniu weń końcówki drutu kręcąc korbą nawinąć ciasną, jednowarstwową "sprężynę". Ja podczas prób ciąłem każde kółeczko brzeszczotem, ale powinno się to robić odpowiednimi cęgami.